czwartek, 14 maja 2015

majówka cz. 1: Kunming - Xishuangbanna

Jeszcze dwa tygodnie temu z moim znajomym z Pakistanu z całkowitą pewnością stwierdziliśmy, że na majówkę zostajemy w Kunmingu. Nie dołączymy do mas chińskich turystów okupujących hotele, stojących w korkach i tłoczących się w zaułkach starych miast. Planowaliśmy korzystać ze znakomitej pogody schyłku pory suchej w opustoszałym mieście. Nie minęło wiele czasu i 28 kwietnia, po moich egzaminach, siedzieliśmy już spakowani ciasno w wynajętym samochodzie-chlebku (面包车), gotowi do wyjazdu na południe.

Było nas 14, uściślając: ja, wspomniany już Pakistańczyk (ściślej rzecz ujmując, trochę bardziej z niego naturalizowany Szwed niż typowy Pendżabi) oraz jego znajomi z uczelni: pięcioro Szwedów, w tym dwie pary (wszyscy blond), Birmańczyk, Koreańczyk, Brytyjka pochodzenia polsko-litewsko-rosyjskiego, Wietnamczyk, Czech, Chińczyk i Chinka. Już na wstępie musieliśmy się wracać, bo roztargniony kolega z Wietnamu zapomniał paszportu i pieniędzy (podobno zdarzyło mi się to trzeci raz z rzędu podczas podróży). Towarzystwo przyjemne, busik klimatyzowany, dowiedziałem się szczególnie sporo nowych rzeczy o Birmie.


Celem naszej podróży była Xishuangbanna -  Autonomiczna Prefektura mniejszośći Dai, która to mniejszość jest w rzeczywistości zlepkiem różnych etnosów pochodzenia tajskiego zamieszkujących południowy i zachodni Yunnan. Prowincja ta, jak i sąsiednie rejony Chin, są kolebką ludów Tajskich. Ludy te niegdyś wywędrowały stąd na południe, zakładając po drodze kilka królestw, których spadkobiercami są dziś Tajlandia i Laos. Niektórzy twierdzą, że migracja ta odbyła się pod naporem chińskich osadników przybywających z północy, może ważnym czynnikiem była także niewielka gęstość zaludnienia i nieduże zaawansowanie cywilizacyjne ludów zamieszkujących wcześniej tereny Laosu i Tajlandii. Xishuangbanna jest miejscem, w którym Tajowie (Dajowie) zamieszkują do dziś, współcześnie stanowią tu najliczniejszą grupę etniczną, stanowiącą ponad 30 % ludności. Władzę prefektury prowadzą tzw. politykę 3-3-3, polegającą na utrzymywaniu równowagi między Dajami, Chińczykami Han i pozostałymi mniejszościami (Hani, Bai, Yi, itp.). Nazwa prefektury to po tajsku oznacza w wolnym tłumaczeniu 12 miast. W ostatnich wiekach istniało tu królestwo, które pozostawało przez długi czas pod wpływem północnotajskiego państwa Lan Na, stopniowo jednak przechodziło w strefę wpływów Chińskich. Dziś jest to, obok wyspy Hajnan, najbardziej egzotyczny rejon Chin. Klimat jest wilgotny i gorący - Xishuangbanna leży na południe od zwrotnika raka. Można tu spotkać jedyne w Chinach słonie żyjące na wolności. W lutym, podczas wizyty w Chinach, pofatygował się tu nawet sam książę William.

Pismo używane przez mniejszość Dai wywodzi się, tak jak inne systemy pisma Azji Południowo-wschodniej, z pisma używanego do zapisu sanskrytu.

Palmy i architektura Xishuangbanny inspirowana tradycyjnym stylem tajskim.


C.D. wkrótce (czyt. kiedy VPN pozwoli)

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz