Nasza nauczycielka w trakcie zajęć bardzo często w ramach przykładów użycia słówek bądź konstrukcji gramatycznych wspomina o znanych postaciach, filmach, książkach i tym podobnych. Problem w tym, że podobnie jak wszyscy inni Chińczycy, zna ona nazwiska i tytuły w zasadzie wyłącznie w ich chińskich transkrypcjach. Dla przykładu, Chopin to Siaobang (Xiaobang), Madam Curie to Dźuli njuszy (Juli nvshi), a Kopernik to Gebajni (Gebaini). Często więc zachodzimy w głowę o co jej chodzi, podczas gdy ona próbuje nam tłumaczyć, że na pewno znamy ten film/książkę/pisarza/piosenkarkę itp itd.
Dzisiaj było podobnie, kiedy próbowała nam wytłumaczyć kim jest Marguerite Duras. Tutaj natrafiła jednak na większą przeszkodę, bo my (ja i Rosjanin) nie mieliśmy absolutnie pojęcia o kogo może chodzić. Jak się okazało, Pani Marguerite jest słynną pisarką, autorką m. in. Hiroshima mon amour, powieści, na podstawie której powstał dość znany film. Jak twierdziła uparcie pani Jiang, w Chinach jest ona niesamowicie popularna i to skandal że jej nie znamy. Cóż, może ma to po prostu coś wspólnego z naszą płcią (jak się dziś okazało, Rosjanin jest oddanym fanem Sapkowskiego).
Ale nie o tym. Zorientowałem się, o jakie dzieło chodzi, dopiero, gdy wytłumaczyła nam dokładnie znaczenie tytułu powieści. Po chińsku brzmi on w wolnym tłumaczeniu "Miłość w Hiroshimie". Wszystko byłoby dobrze, gdyby nie fakt, że Chińczycy odczytują znaki japońskie według własnych odczytań. W ten sposób Hiroshima staje się Guangdao, czyli Szeroką Wyspą. Tak też dopiero gdy Jiangowa powiedziała, że chodzi o miasto od tej bomby atomowej, udało mi się skojarzyć tytuł filmu i sprawa się rozwiązała.
Załączam mały słowniczek fonetyczny japońskich miejsc, nazwisk i pojęć po chińsku:
Tokio - Dungdźing (wschodnia stolica)
Kioto - Dźingdu
Kurosawa - Hej Dzeming
sumo - śiangphu
sushi - szołsy
Yoko Ono - Śiaoje Jangdzi
Nagasaki - Czhangći
Sapporo - Dżahuang
Kolejna japońska historia z ostatnich dni:
Tabliczka z tyłu e-bike'a: Japończycy i psy, nie zbliżać sie! Co ciekawe, napisana częściowo po japońsku -.-
Podpatrzone przed kościołem katolickim ;)

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz