piątek, 10 kwietnia 2015

Piękny kraj

Gdy wracałem dziś do domu autobusem, dosiadła się do mnie Chinka. Od razu przeszła do rzeczy. - Jesteś Amerykaninem? - Nie, Polakiem, z Europy. Nie była jednak szczególnie moją polskością zainteresowana i zaczęła opowiadać o tym, że zna Amerykanina, który jest czarny, że Ameryka jest najlepsza pod każdym względem, Amerykanie mają duże oczy i białą skórę. Była trochę dziwna, ubrana na czarno, co w przypadku Chinek prawie się nie zdarza. 

Mimo, że Amerykanie, których poznałem w Chinach, okazali się ogólnie rzecz biorąc fajnymi ludźmi (ku także mojemu zaskoczeniu, przyznam szczerze), trochę na przekór jej apoteozie zacząłem się z nią wykłócać, że Amerykanie są głupi, że może tylko ci, których poznała w Chinach są spoko, ale ogół nie jest wcale pod żadnym względem lepszy bądź mądrzejszy od Chińczyków. Ale Nie! Ameryka najlepsza! Zdecydowanie! Pod każdym względem! Nie udało mi się nawet zbliżyć się do przekonania jej do pójścia pod tym względem na jakikolwiek kompromis, bo dojechaliśmy do mojego przystanku. 

Ostatnio rozmawiałem z nauczycielką o tym amerykańskim programie telewizyjnym, do którego zapraszani są ludzie skonfliktowani ze sobą nawzajem, a pod koniec każdego w zasadzie odcinka dochodzi do rękoczynów. Co do za program, niestety nie pamiętam. Nauczycielka była w lekkim szoku, powiedziała, że w Chinach owszem, są programy do których zapraszane są skonfliktowane ze sobą osoby i odbywa się coś na kształt rozprawy sądowej, jednak wypowiadają się tam także prawnicy, psycholodzy i inni eksperci, co w pewien sposób dodaje do rozrywki element dydaktyczny. Znowu się zastanawiam: kto tu w końcu ma wyprane mózgi? ;)

Dla niechińskojęzycznych, USA to w języku Konfucjusza Měiguó (美国), czyli Piękny kraj. 

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz